piątek, 24 sierpnia 2012

#1 Harry

http://www.youtube.com/watch?v=KlxoG9gNZU4 - zakochałam się w tej piosence <3



Szłaś spokojnie parkiem co chwile wzdrygając ciałem przez nie kontrolowane ciągnięcie psa.
Nie lubiłaś kiedy zwierzak tak robił ale wiedziałaś że dużo to nie da kiedy na niego nakrzyczysz.
Zmęczona już jego porywami spuściłaś go na smyczy i usiadłaś na pobliskiej ławce.
Obserwowałaś każdy jego ruch. Wiedziałaś że kiedy choć na chwile go spuścisz ze wzroku
to prawdopodobnie zniknie. Nie był to głupi pies, miał swoje przebłyski pokory i mądrości ale
to było chwilowe i zwykle za przekupstwem smakołyków. - Lilo ! - krzyknęłaś w jego stronę bo zauważyłaś
że zaczął się oddalać coraz bardziej. Nie słyszał szedł dalej. Podenerwowane złapałaś smycz i zaczęłaś iść w jego stronę co chwile starając się przywołać po imieniu, lecz bez skutku. Gdy byłaś już od pupila z jakieś 4 metry zwierzak zorientował się że się zbliżasz do tego gdy zaczęłaś klepać ręką o udo by go przywołać
do siebie pomyślał że to zabawa. Odskoczył od ciebie i zaczął uciekać. Zaskoczona puściłaś się za nim biegiem. Lecz po chwili wylądowałaś na ziemi, przez zamyślenie wpadłaś na chłopaka który biegł w przeciwnym kierunku. Spojrzałaś w zielone oliwkowe oczy pokrzywdzonego który leżał pod tobą przez upadek i głupkowato wyszczerzyłaś się, co on odwzajemnił ale z lepszym efektem. - Cześć - palnął a ty się zaśmiałaś. - Siema , ( twoje imię) jestem. - odpowiedziałaś rozbawiona i podniosłaś się z chłopaka i spojrzałaś na niego od góry podając mu dłoń. Nagle oniemiałaś przecież ten chłopak to Harry Styles. Gdy leżeliście twarzą w twarz owszem wydawał ci się znajomy ale dopiero teraz spostrzegłaś się że to na prawdę on.Gdy chłopak chwytał twoją dłoń by wstać wyczuł że drży ci ręka. - Wszystko w porządku? - zapytał. Pokręciłaś przecząco i zmieszana po chwili potwierdzająco głową. - Ty na prawdę jesteś  Harry? Ten z One Direction ? - zapytałaś prosto z mostu. Chłopak spojrzał na ciebie z uśmiechem- A więc to o ,to chodzi. Tak to ja jestem "Harry ten z One Direction" -mówiąc Harry ten z One Direction podkreślił to akcentując głośno każdy wyraz. - Wiesz .. ciesze się że nie piszczysz. Wiele fanek gdy mnie poznają zaczynają piszczeć i nie da się z nimi porozmawiać. Nie chce by ludzie mnie spostrzegali jako gwiazdę -wyznał a ty wsłuchiwałaś się w jego wypowiedź z wielką ciekawością. - Wiem co czujesz, znaczy nie wiem ale staram się zrozumieć. .. Po prostu masz czasem dość i zostać z powrotem tym samym człowiekiem co przed x factorem? - zapytałaś. Zaśmiał się i spojrzał ci w oczy - O .. .wiesz o mnie więcej niż myślałem. Czyli że widziałaś mnie w telewizji. Ale tak masz racje. Kiedyś dziewczyny mnie olewały a od kiedy stałem się sławny nawet jak bym miał na sobie koszulkę brudną od kupy dziewczyny by się na mnie rzucały. - powiedział delikatnie wzdychając i wzruszając ramionami. - Nie by coś, ale brzmi to trochę płytko... Tak oglądałam i byłam pewna podziwu. - wyznałaś i nagle sobie przypomniałaś o psie. - Cholera , zagadałam się z tobą i zapomniałam o psie. Nagle oby dwoje zaczęliście się nerwowo rozglądać. Ale jednak po chwili twoje poszukiwania zakończyły  się gdy zobaczyłaś czwórkę chłopaków idącą w waszą stronę a tam twój szczeniak na rękach mulata. - Harry, wiem że wolisz koty ale weźmy go! Mówię ci podobało mi się wiele psów ale to przeznaczenie go do nas przyciągało.  - krzyknął Zayn ciesząc się. - Nie przeznaczenie tylko mój hot-dog którego mi zabrał !-zripostował zawiedziony blondyn. Wtedy ty się wcięłaś, podeszłaś do mulata i wyciągnęłaś ręce do psa - Lilo ! - krzyknęłaś i spojrzałaś na psa z uśmiechem. - To nie Lilo ,tylko Brutus ! - krzyknął mulat.
- Chyba sobie jaja robisz!To lilo! - krzyknęłaś obrażona na chłopaka. - Zayn , oddaj jej tego psa on jest jej! -chłopak spojrzał na niego zawiedziony i oddał ci psa do rąk - czyli nie weźmiemy go do domu- powiedział z grymasem. - Weźmiemy jeśli (twoje imię) zgodzi się nas odwiedzić z nim na trochę. - Powiedział Harry patrząc w twoją stronę i uśmiechając się przyjaźnie- Zgoda, ale tylko na godzinkę. Powiedziałaś odwzajemniając uśmiech. Po chwili wszyscy poszliśmy już w stronę domu chłopaków.



Next? - 5 komentarzy :3  caroline

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz